Na wstępie za wikipedią...
Hipster – slangowe określenie używane do opisania młodych dorosłych i starszych nastolatków z klasy średniej, interesujących się głównie muzyką indie rock, a także filmem niezależnym, magazynami typu Vice i Clash i stronami internetowymi jak Pitchfork Media[1]. Hipsterzy byli nazywani też scenesterami[2]. Po raz pierwszy pojawiło się w latach 40. XX wieku, odżyło w latach 90. i używane jest nadal.
A obecnie uważaną za osobę niezależną, i "inną", a przynajmniej chcącą taką być.
Modnie... Co jest modne w dzisiejszych czasach? Co wyznacza trendy dzisiaj, co wyznaczało wczoraj, i co będzie jutro? Odpowiedź jest stosunkowo prosta - są to ludzie. Masy. Masy w pozytywnym tego słowa znaczeniu, bo nikt z nas nie chce być kojarzony z "ciemną masą", bezmózgich kretynów, bezwstydnie powtarzających każde słowo swojego pana.
Zarówno jeżeli chodzi o styl bycia, sposób ubierania się, preferowany styl muzyczny tak jak i sposób projektowania interfejsów i materiału do druku możemy wpaść w błędne koło i być bardziej "mainstream'owi" niż nam się wydaje. Każdy z nas chce być "Hipsterem", a jeżeli mówi że nie - kłamie. Nie po to urodziliśmy się i żyjemy by być identyczni... Jednak nie o tym mowa...
Projektujemy w sposób najbardziej nam odpowiadający, wzorując się czy też nie na innych, i wszyscy myślimy że jesteśmy wyjątkowi i inni, mogący zaoferować coś innego niż konkurencja...
Bullshit!
Jesteśmy jak stado klonów, ja, ty czy on... podobnie myślimy, podobnymi rzeczami się "jaramy" i podobnie pracujemy... Chyba że idziemy w całkiem inną stronę...
Odmienność jest fajna! Uczmy się jej, ale nie tak jak "hipsterzy", nie klonujmy się, starajmy się tworzyć własne rozwiązania nie bacząc na innych, nie bądźmy jak Mietek, a za nim Janek, Jaś i Grażyna... nie kopiujmy się we wszystkim, o ile "pożyczanie jest fajne" o tyle kradzież tożsamości i podążanie tą samą ścieżką już nie.
Moda... Moda jest dobra do póki do póty nie staje się właśnie ów mainstream'em, bo co fajnego jest w n'tym serwisie internetowym identycznie wyglądającym, bądź tysięcznym podobnym do reszty klonów logotypie kawiarni? Wtedy jesteśmy "modniejsi" a stamtąd już krok do hipsterzenia, tak jak wspomniałem, to nie jest złe, ale kiedy mamy armię Mietków, Jasiów i Grażyn identycznych... to to staje się własnie mainstream'em i nijak się nie wyróżniamy...
Konkludując...
"Czerpmy, nie kradnijmy." Na prawdę nie ma nic fajnego w setnym serwisie utrzymany w stylu grunge, traktującym o tym samym, czy pięćdziesiątym ósmym traktującym o konsolach retro, w skórce Super Mario Bros... Nie bójmy się myśleć! Pożyczajmy bo "to jest fajne", ale nie kopiujmy, bo to już jest "lamerskie"... Myślmy przy projektowaniu, ubieraniu się i toku myślenia, miejmy na uwadze odbiór naszej pracy przez klienta...
Dzisiejszy wpis sponsoruje Ella Fitzgerald w utworze Cry me a river (Youtubnij ten wałek :))
Czym jest transparentność? A może kim jest transparentność? Warto sobie samemu spróbować odpowiedzieć na to pytanie... Czy transparentność, a może raczej bardziej po polsku przezroczystość to tylko i wyłącznie materia której nie widzimy? Bądź taka o której dobrze wiemy że jest a jednak udajemy że jej nie ma?
Padło sporo pytań, niestety odpowiedź na nie jest ani prosta, ani taka oczywista. Transparentna jest woda, transparentne są szyby w oknach i wreszcie transparentna (w zasadzie tylko semi, bardziej translucentna) popularna jednorazówka z Tesco czy innej Biedronki.
Co to takiego zatem ten Branding transparentny? Kolejny wymysł "szatana"?
Próbowałem znaleźć określenie na naprawdę dobry branding, branding czyli za razem i design, design i branding - mamy i marketing, wszystko jest powiązane ze sobą, a gdy wszystko razem "dobrze" się zazębia, to maszyna jest nie do zatrzymania.
Maaaaamo, kuuuupisz mi nowe Adidasy?
Ile razy zdarzyło Ci się tak gnębić mamę, tatę, babcię czy innego robokopa który przeważnie ulegał? Zapewne powoli zaczynasz - drogi czytelniku - dostrzegać sens mojego rozumowania.
Ej, stary, a przeszedłeś Super Mario na Pegasusie?
Pamiętasz? Zdarzyło się nie raz, nie dwa, nie naście, każdy z nas grał na Pegasusie, Komodorcu czy innej Amidze, no ale właśnie... Pegasusie... Otóż moi kochani, transparentny design to kanon który wyznacza kierunek i trendy. Tym mianem możemy określić wszystkie przykłady brandingu i marketingu który wdarł się tak bardzo do naszego życia że go nie zauważamy, ba patrzymy przez niego na wskroś, owszem, widząc markę z którą niewątpliwie jest kojarzona, a często atakująca jedynie setki klonów.
I TO JEST SUKCES MARKETINGOWY!
Przez lata "Adasie" to niekoniecznie, produkt oryginalny, ba, prawie nigdy, to nie produkt oryginalny, a jedynie "Rip Off", co nie zmienia faktu że dzięki temu, kupowaliśmy Adidasy. Później doszły marzenia o 3 paskach i liściach na butach, dresie, czapce i portfelu. Dzięki temu, marka Adidas w Polsce to jest kanon buta sportowego. Przecież dzieciak nie powie mamie, kup mi te nowe super buty sportowe na gumowej podeszwie. Nie. Powie po prostu, mamo kup mi nowe "Adasie".
Pamiętacie żółte kartridże wkładane do ciasnej szczeliny systemu typu NES (tak, tak, Pegasus to rip off NES'a)? Ilu z Was miało "Terminatora, Polystation" czy inny system bardziej czy mniej przypominający protoplastę - Famicona (Pegasusa)? Nie chodzi teraz o nic, jedynie o nazwę - Pegasus - To była marka... każdy marzył o nowych tytułach na ten system, a nazwa tak się przyjęła że setki klonów nazywano tą nazwą.
Dwa proste przykłady i możemy zdefiniować pojęcie:
Branding transparentny - Jest to dojście marki do statusu, kiedy nie używamy innego określenia na produkty danego typu. Nie że nie mamy możliwości, a jedynie, tak się nauczyliśmy. Sukces marki gwarantowany.
Tymczasem Design Transparentny to produkt który zawsze rozpoznamy. Samochody Audi, BMW, czy Porshe zawsze poznamy, niezależnie czy będą miały oznakowanie, czy nie. Jesteśmy przyzwyczajeni do kształtu które te samochody przyjęły, do bryły, do tego jak się poruszają i brzmią. To wszystko razem działa i się kręci...
Konkludując
Przezroczystość w marketingu, to nic innego jak możliwość "przejęcia" odbiorcy. Dajemy konsumentowi marzenia, "do dążenia", Tworząc produkt który będzie kojarzony z marką, niezależnie czy mówimy o setkach podróbek czy oryginale. Darmowy marketing szeptany. Życzę sobie i Wam by udawało się tworzyć rozwiązania takiej jakości, i tak innowacyjne by myśląc webdesign, designer, było kojarzone z jedną osobą/firmą - marką samą w sobie.
Archiwum
Kategorie
18 grudnia 2011, 23:23:09
Branding (1)